Weekend w Kuala Lumpur

Wieże Petronas

Mieszkając w Singapurze cała Azja Południowo-Wschodnia staje nam na wyciągniecie ręki. Do stolicy Malezji możemy dolecieć w godzinę wybierając jeden z kilkunastu bezpośrednich lotów dziennie. Po Kuala Lumpur najlepiej poruszać się taksówkami (szczególnie polecam aplikacje Grab), których ceny są niższe niż w Polsce a z powodu upałów i częstych monsunów jest to najwygodniejszy środek transportu. To nowoczesne miasto wyróżnia się najwyższymi na świecie bliźniaczymi wieżami Petronas (88 pięter), w których podziemiach znajdziemy luksusowe centrum handlowe. By odpocząć od zgiełku i tłumów polecam przespacerować się po KLCC Park – parku otoczonym wieżowcami.

Kuala Lumpur znane jest z zapierających dech w piersiach hoteli z infinity pools, ja jednak zdecydowałam się na noc w post-kolonialnym The Majestic Hotel. Jest to jeden z najpiękniejszych hoteli w jakich byłam do tej pory, z przemiłą obsługą, dwoma basenami, przepysznym bufetem śniadaniowym i niebanalnym wystrojem. W środku możemy poczuć się jak za czasów kolonializmu i delektować się afternoon tea w brytyjskim stylu.

Afternoon Tea

Populację miasta szacuje się na 1.6 miliona mieszkańców, z których 70% to wyznawcy Islamu. W związku z tym warto odwiedzić Narodowy Meczet Malezjii, którego główna sala może pomieścić do 8 tys. wiernych. Na zachodnich turystów przed budynkiem będą czekać specjalne stroje, dla Pań w szczególności abaje i hidżab. Będąc w pobliżu meczetu można również odwiedzić nowoczesne Muzeum Islamu (Islamic Arts Museum Malaysia) gdzie czekają na nas repliki islamskich świątyń, modlitewne dywany i przepiękne zdobienia.

Malezję zamieszkuje także spora część wyznawców hinduizmu stąd niedaleko Kuala Lumpur wybudowano jeden z największych na świecie posągów boga wojny i zwycięstwa – Murugana. 42 metrowy posąg stoi przy wejściu do kolorowego kompleksu świątyń umieszczonych w jaskiniach – Batu Caves, do których prowadzą nas schody o 272 stopniach. Podczas wspinaczki należy szczególnie uważać na makaki obserwujące wiernych i turystów by ukraść jedzenie bądź okulary. Wejście do kompleksu świątyń jest darmowe a od Pań oczekuje się zakrycia nóg.

Batu Caves
Makak chodzący po dachu świątyni

Wracając do miasta, wartym poświęcenia uwagi jest Plac Merdeka, historyczne miejsce, gdzie 31 sierpnia 1957r została ogłoszona niepodległość Malezji. Za brytyjskich czasów kolonialnych było to boisko do krykieta.

Budynek na Placu Merdeka

Udając się do dzielnicy Chinatown należy koniecznie odwiedzić buddyjską świątynię Guan Di Temple oraz najstarszą hinduska świątynie w Malezjii Sri Maha Mariamman Temple. W Chinatown można kupić ciekawe pamiątki i oczywiście masę podróbek. W temacie zakupów – ceny kosmetyków są bardzo atrakcyjne, szczególnie jeżeli chodzi o ekskluzywne marki, na których można zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt złotych.

3 myśli na temat “Weekend w Kuala Lumpur

Dodaj odpowiedź do Wandzia Anuluj pisanie odpowiedzi