
Z uwagi na pandemię wirusa Covid-19 granice Singapuru zostały zamknięte w marcu 2020 roku. Aktualnie (styczeń 2021) wjeżdżać mogą głównie obywatele Singapuru, Permanent Residents oraz członkowie ich rodzin, obcokrajowcy posiadający wizy długoterminowe, osoby objęte tzw. green line for business oraz paru szczęśliwców z „bezpiecznych krajów” jak m.in. Australia czy Wietnam.
Wstępne informacje
Podróżni powracający z krajów wysokiego ryzyka (według władz Singapuru obecnie większość krajów świata) zobowiązani są do odbycia tzw. Stay Home Notice czyli kwarantanny, której sama doświadczyłam po powrocie z Polski w styczniu 2021. Jako posiadaczka wizy długoterminowej musiałam najpierw otrzymać zgodę z Singapurskiego Ministerstwa Pracy na powrót w wyznaczonym terminie – trzydniowe okienko. Nie jest to wcale takie oczywiste i proste, o zgodę należy zaaplikować maksymalnie 30 dni przed planowanym powrotem i jest udzielana m.in. na podstawie „kto pierwszy ten lepszy”. Proces jest dość stresujący ponieważ tylko pracodawca może wystąpić o zgodę do Ministerstwa a expaci doskonale pamiętają sceny z wiosny zeszłego roku kiedy tysiące obcokrajowców nie mogło powrócić do Singapuru ponieważ zgody były konsekwentnie odrzucane przez pare miesięcy. Na szczęście te czasy odeszły w zapomnienie a nasza zgoda na powrót w połowie stycznia została zatwierdzona w 12 godzin zatem z czystym sercem mogliśmy lecieć do Polski. Czy oby na pewno?
Podróż jest dość kosztowna z uwagi na wstrzymanie lotów wielu europejskich linii lotniczych (w tym LOT co najmniej do wiosny 2021), obowiązek wykonania testu PCR na maksymalnie 72 godziny przed odlotem ( wyniki w języku angielskim z wymaganym nr paszportu i datą urodzenia w laboratoriach Diagnostyka to koszt 500 zł od osoby) oraz płatną kwarantannę w hotelu (2,000 SGD od pokoju + 600$ od kolejnej osoby). Na koniec należy doliczyć kolejny test PCR pod koniec kwarantanny (125 SGD od osoby), a od 24 stycznia również test po przylocie na lotnisko Changi (nowa regulacja z uwagi na rosnącą liczbę przypadków importowanych). Kolejnym „problemem” jest ubezpieczenie zdrowotne – obecnie rząd Singapurski nie pokrywa pobytu w szpitalu/ośrodku rządowym jeżeli test na Covid-19 na początku/pod koniec kwarantanny wyjdzie pozytywnie a większość lokalnych ubezpieczycieli nie jest skłonna pokryć kosztów leczenia z uwagi na twarde stanowisko rządu aby unikać podróży. Większości expatów pozostaje więc trzymanie dystansu społecznego podczas wizyty w ojczyźnie oraz nadzieja, że test wyjdzie negatywnie i nasze oszczędności nie stopnieją o 8,000 SGD (szacunki niektórych osób po pobycie w szpitalu w Singapurze z powodu Covid-19). Co więcej, w razie komplikacji powrót odwołać możemy maksymalnie na 7 dni przed wylotem – w innym wypadku rząd obarczy nas kosztami kwarantanny mimo, że nie wróciliśmy do Singapuru.

Punkt wymazów na Covid-19 na lotnisku Changi 
Opustoszały terminal 3
Powrót
Samolot z Frankfurtu był zapełniony w 1/3 (niewiele osób jest chętnych na spędzenie 14 dni w pokoju hotelowym) a tuż po przylocie wita nas opustoszałe lotnisko Changi. W kolejce do imigracji każdy przygotowuje stos dokumentów wyprodukowanych aby udowodnić otrzymane pozwolenie na wjazd oraz stan naszego zdrowia. Po szczęśliwym przejściu granicy zabieramy bagaże a obsługa kieruje nas do wyznaczonego autobusu. Tu właśnie zaczyna się przygoda bo nikt nie zdradza do jakiego hotelu zostanie się przydzielonym – jest to istna loteria, od luksusowego Mandarin Oriental po małe pokoiki trzygwiazdkowych hoteli. My niestety tej loterii nie wygrywamy i po wylądowaniu w hotelu Furama City Center przywitał nas śmierdzący pokoik z pleśnią na meblach i brakiem dostępu do świeżego powietrza ale za to z pięknym widokiem na centrum Singapuru. Z samozaparciem postanowiłam, że hotel zmienimy i po wielu interwencjach na linii SHN – MOM oraz przedstawieniu zaświadczeń od lekarza przetransportowano nas do pięciogwiazdkowego hotelu Royal Plaza on Scotts.

Pokój w hotelu Royal Plaza był o wiele czystszy i przestronny a otwierane okno w naszym przypadku okazało się zbawienne, chociaż nadal z zazdrością patrzę na zdjęcia szczęśliwców w hotelu Fairmont cieszących się balkonami i wspaniałym widokiem… W cenę kwarantanny wliczone jest również jedzenie, w zależności od hotelu przygotowywane na miejscu lub przez firmę cateringową i pozostawiane przed drzwiami pokoju trzy razy dziennie. Całe menu w hotelu Royal Plaza wyświetlane jest w telewizji hotelowej, do wyboru w wersji mięsnej lub wegetariańskiej. W razie gdyby jakaś pozycja w menu nam nie pasowała to zawsze można poprosić aby obsługa nie przynosiła jedzenia a w zamian zamówić sobie grab food lub foodpanda (nie ma problemu z dostarczaniem przesyłek do pokoju hotelowego natomiast nie można nic wydawać na zewnątrz). W pokoju spędzamy 14 nocy i 15 dni z krótkim wyjściem na wymaz PCR w przedostatnim dniu kwarantanny. Jeżeli wynik jest negatywny można opuścić hotel w dniu 15, nie wcześniej niż o godzinie 12 w południe po uzgodnieniu z recepcją hotelową dokładnego czasu check out i pod warunkiem, że również otrzymali nasze wyniki testu. Podczas długich dni, każdego ranka telefonują oficerowie z Ministerstwa Pracy (MOM) sprawdzając gdzie się znajdujemy, z kim i czy wszystko jest w porządku. Należy również ściągnąć aplikację FWMOMCare i trzy razy dziennie notować temperaturę ciała i ewentualne objawy.


Gdzie szukać informacji?
- ICA safe travel: https://safetravel.ica.gov.sg/
- ICA wymogi: https://safetravel.ica.gov.sg/files/SHN-and-swab-summary.pdf
- MOM: https://www.mom.gov.sg/covid-19/additional-responsibilities
- Grupy na Facebook’u: „Travelling in and out of Singapore” oraz „Singapore Hotel Quarantine Information & Experience”
Co warto ze sobą zabrać?
- przekąski w razie gdyby hotelowe jedzenie okazało się niejadalne
- kawę/herbatę
- zestaw sztućców
- matę i strój do ćwiczeń
- e-book/książki
- gry planszowe
- kosmetyki (w pierwszym hotelu nie było praktycznie nic, w drugim wszystkie przybory toaletowe)
- środki czystości i proszek do prania (nikt nie będzie sprzątał pokoju przez 14 dni)
- kule do kąpieli – w obu hotelach była wanna
Rząd Singapuru niedawno ogłosił, że mimo dostępu do szczepionek podróżowanie nie będzie tak łatwe jak przed pandemią a Singapur pozostanie w „pandemic mode” przez kolejne 12-18 miesięcy. W związku z tym kwarantanna zapewne pozostanie z nami jeszcze na długo. Jest to nie tylko sposób na powstrzymanie rozprzestrzeniania się wirusa, z czym Singapur poradził sobie znakomicie (około 60 tys. zachorowań i 29 zgonów) ale również ogromna pomoc dla branży hotelarskiej, która ucierpiała podczas pandemii. Niemniej jednak wolałabym nie powtarzać tego doświadczenia 🙂





Dużo ciekawych informacji. Dzięki!
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Ciekawe informacje
PolubieniePolubienie